Posty

Wyświetlam posty z etykietą syndrom rezolutnej grażyny

Syndrom Rezolutnej Grażyny

Obraz
Normalni ludzie, kiedy słyszą nie, przyjmują to do wiadomości. Normalni ludzie, kiedy spotykają się na początku z odmową, rozumieją i nie próbują się angażować. Normalni ludzie nie wymyślają planów na najbliższe pięć lat. Normalni ludzie... Ja nie jestem normalna. Stało się. Nie wiem jak, nie wiem dlaczego. Chyba się zakochałam.  To byłoby dziwne, gdybyś się nie przywiązała po takim czasie znajomości. To usłyszałam od Fenka jako komentarz całej sytuacji.  Ale od początku.  O ROZCZAROWANIU SŁÓW KILKA  Kolibra poznałam na jednym z pseudo randkowych portali internetowych. To był zły czas na nowe znajomości. Wyobraźcie sobie załamaną Grażynkę ze złamanym serduszkiem, która szuka pocieszenia wśród obcych twarzy, spoglądających z tajemniczych zdjęć profilowych. Środek nocy, w pokoju smętnie walają się dwie puste już puszki po piwie, a Koliber był online.  Imponował mi wiekiem, dojrzałością, taka miła odmiana. Na samym początku było ostrzeżen...