Jak dorosnąć w wieku 14 lat? - Recenzja Gone. Zniknęli. Faza Pierwsza. Niepokój
![]() |
| www.empik.com |
Tytuł: GONE. ZNIKNĘLI. FAZA PIERWSZA. NIEPOKÓJ
Tom: 1
Autor: Michael Grant
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 527
Na pierwszy ogień idzie Gone, wspaniała powieść dla młodzieży, polecana przez Stephena Kinga, co samo w sobie o czymś świadczy.
Świąt, w którym znikają dorośli i wszyscy, którzy ukończyli piętnasty rok życia, mógłby wydawać się idealny. Wyobraźcie sobie tylko: nie ma szkoły, nauczycieli, rodzice nie czepiają się o wszystko, nie ma zasad, których trzeba przestrzegać, nikt nie mówi zrozumiesz jak dorośniesz, istna idylla. Michael Grant pokazuje, że nie.
Niewielkie amerykańskie miasteczko Perdido Beach w stanie Kalifornia pogrąża się w chaosie z dnia na dzień. Dzieci są zdezorientowane, nie wiedzą jak się zachować, noworodki pozostają bez opieki, wszyscy mają mnóstwo pytań i nikt nie zna na nie odpowiedzi. Zaczyna panować prawo dżungli, przetrwają najsilniejsi.
Tym, co najbardziej przekonuje mnie do czytania kolejnych tomów tej serii, jest jej autentyczność i zasada prawdopodobieństwa. Oczywiście są od niej odstępstwa, w rzeczywistości trudno o puff, czy inne niespotykane wydarzenia, ale mam na myśli realizm w ukazaniu zachowań bohaterów. Fabuła nie jest ani trochę przewidywalna. Główny bohater nie jest spokojnym i opanowanym młodzieńcem, który zachowuje zimną krew i pod wpływem nagłego natchnienia obmyśla plan idealny. Sam Temple jest zwykłym prawie-piętnastolatkiem i tak jak pozostali nie ma pojęcia, co dzieje się w mieście.
Grant kreuje całą plejadę nieszablonowych postaci, których zachowania odbiegają od znanych z literatury archetypów. Doskonale opisane stany psychiczne pozwalają wczuć się w ich sytuację. Najbardziej zapadło mi w pamięci to, że nikt nie zgrywał nieustraszonego bohatera. Quinn, Astrid, nawet Sam, każde z nich miało chwile słabości. W obliczu zagrożenia ulegali presji, strachowi, pozwalali się złamać. To nie są doświadczeni dorośli, którzy pozostają wierni swoim ideałom, to wciąż dzieci, które powinny dopiero poznawać świat, a nie musieć dźwigać odpowiedzialność zarówno za siebie jak i innych. Wśród takiego bezprawia potrzeba kogoś, kto zaprowadzi nowy porządek. Tylko który nastolatek będzie chciał dobrowolnie podjąć się tego zadania?
Od wydawnictwa (a może i samego autora) otrzymujemy nie tylko świetną powieść, ale także i dwie mapy: miasteczka i ETAPU. Dodatkowo kolejne rozdziały opatrzone są czasem, który stale się zmniejsza, co pozwala na lepsze umiejscowienie wydarzeń w czasie, pozwala określić ile trwały poszczególne sytuacje, a to, do czego jest to odliczanie, wyjaśnia się w toku akcji.
Czytając Gone, czułam się tak, jakbym to ja była jednym z tych bezradnych dzieciaczków i szczerze żałuję, że nie przeczytałam tej powieści, kiedy sama miałam czternaście lat. Ale wiem też, że w tym wieku nie potrafiłabym dostrzec wielu niuansów zarówno psychologicznych jak i merytorycznych. Gorąco polecam wszystkim. Zarówno młodzieży w wieku bohaterów, jak i tym nieco starszym. To jedna z tych książek, które powinno czytać się dwa razy, żeby móc przyjrzeć się jej z perspektywy czasowej.

Komentarze
Prześlij komentarz